czwartek, 1 marca 2012

Mini-tyci zużycia lutego

No to chyba jestem rekordzistką, jeżeli chodzi o ilość żużytych produktów :D


Mało, ponieważ jestem osobą, która nie zaczyna kolejnego opakowania czegoś dopóki nie skończy poprzedniego. Ja wiem, że mam np. pół butelki balsamu i wiem, że mi starczy np. na miesiąc to się nie oglądam w sklepie za żadnym.  A jak już zaczyna mi się kończyć to szukam zazwyczaj jakiejś fajnej promocji.


Więc w lutym ujrzałam dno opakowania po chusteczkach do demakijażu (klik), diamentowej odżywce Eveline (klik) i tusz z Essence, który wszyscy znają (klik).




Dzisiaj pierwszy dzień astronomicznej wiosny, więc życzę Wam aby słoneczko jak najszybciej wyszło zza chmur (no chyba, że u Was jest inna pogoda jak u mnie :P)

Zapraszam na moje rozdanie J


5 komentarzy:

  1. mam podobną zasadę, chociaż ostatnio uległam i otworzyłam parę nowych produktów, co zaowocowało praktycznie zerowym denkiem... będzie dużo w marcu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wosk się podobał :) Może jakąs notkę o nich skrobniesz ?:) O zapachach jak je odbierasz ?:)
    A czemu nie chcesz spróbować drugi raz? A nuż Ci się uda wygrać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też używam tych chusteczek, ale w wersji niebieskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne nagrody. :) zachęcam do wzięcia udziału w moim pierwszym rozdaniu: http://kkamilaa.blogspot.com/2012/02/zapraszam-na-moje-pierwsze-rozdanie.html do wygrania lakiery i naklejki do paznokci oraz pędzelek do makijażu. pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń